Poniżej możesz sprawdzić, jakie dane zbieramy w ciasteczkach i do czego są nam potrzebne. Nie musisz zgadzać się na wszystkie Dlaczego ja do tej pory zarówno w sprzedaży detal (choć to zapewni najlepsze doświadczenia z użytkowania). Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić swój wybór na stronie ciasteczek.

  1. Android.com.pl to najpopularniejszy w Polsce niezależny portal o nowych technologiach.
  2. Firma poinformowała, że uzyskała zgodę niezależnej komisji weryfikacyjnej na rozpoczęcie testów implantów u osób z paraliżem, początkowo w celu przetestowania zarówno bezpieczeństwa, jak i funkcjonalności urządzenia.
  3. Implant ma pozwolić pacjentom na kontrolowanie kursora lub klawiatury komputera umysłem, a co za tym idzie niejako symbiozę ze sztuczną inteligencją.
  4. Na razie chodzi o ocenę bezpieczeństwa i funkcjonalności implantów u ludzi, ale zdaniem miliardera, technologia ma „potencjał przywrócenia pełnego ruchu ciała”.
  5. Wcześniejsze badania Neuralink na zwierzętach podlegały ostrej krytyce za prace chirurgiczne na zwierzętach, zwłaszcza naczelnych.

Czy wcześniej były już podobne próby?

– Wprowadzenie na rynek jest odległe o lata, jeśli nie dekady – uważa Welle. Greger dodaje jednak, że po zatwierdzeniu urządzenie stanie się łatwo dostępną opcją leczenia podobną do rozrusznika serca. Dokumenty przeczą temu twierdzeniu i przedstawiają szereg problemów zdrowotnych u małp ze wszczepionyn implantem – w tym infekcje, obrzęk mózgu, paraliż, drgawki i krwawą biegunkę – informował portal Wired.

Co nowego oferuje Neuralink Telepathy?

Firma stanowczo zaprzeczyła twierdzeniom o okrucieństwie wobec zwierząt, a sam Musk powiedział, że „żadna małpa nie zmarła w wyniku wszczepienia implantu Neuralink”. Choć twierdził, że tylko małpy już „bliskie śmierci” zostały wykorzystane do testowania wczesnych implantów. Oficjalną zgodę firma Neuralink Corporation otrzymała dwa miesiące później, co wywołało niemałe poruszenie wśród potencjalnych kandydatów do wszczepienia Telepathy. Do przeprowadzenia całego przedsięwzięcia przedsiębiorstwo wybudowało w Teksasie centrum technologiczne i skonstruowała specjalnego robota, który miał przeprowadzić operację wszczepienia chipu. Chip Neuralink został chirurgicznie umiejscowiony do niewielkiego otworu w czaszce, a następnie umieszczono w mózgu cienkie elektrody w celu odczytania aktywności neuronów. Do wiadomości publicznej nie zostało podane kim jest pierwszy pacjent, jednak wiemy, że zabieg został przeprowadzony pomyślnie, a pierwszy szczęśliwiec dochodzi do siebie.

Jak nazywa się to urządzenie Muska?

A ten uwzględnia otwarcie skóry głowy, usunięcie części czaszki, następnie włożenia setek “nitkowatych” elektrod wraz z chipem i ostateczne zamknięcie nacięcia. Musk dodał, że robot ma omijać naczynia krwionośne, aby uniknąć krwawienia. Firma stara się zbudować interfejs łączący ludzki mózg z komputerem, który pomógłby osobom po urazach obsługiwać telefony i komputery, korzystając wyłącznie z myśli.

Czym różni się urządzenie Neuralink od innych implantów?

Agencja Reutera podała, że w czasie badań zginęło wówczas około 1500 zwierząt. Firma Neuralink Corporation to korporacja neurotechnologiczna założona w 2016 roku przez Elona Muska. Powstała ona w celu tworzenia implantów, które mogłyby być wszczepiane do ludzkiego mózgu, aby umożliwić coś dotychczas niewyobrażalnego – bezpośrednią komunikację pomiędzy człowiekiem Szef estońskiego banku centralnego apeluje o elastyczność a komputerem. To przede wszystkim obietnica nowej ery w interakcji człowieka z maszynami, choć jak każda nowa technologia, niesie za sobą także pytania o etyczne i społeczne konsekwencje swojego stosowania. Neuralink działa w pełni legalnie i podlega pod amerykańskie prawo. Już w rok po założeniu firma Muska rozpoczęła testy na zwierzętach – m.in.

Już od 2019 roku CEO SpaceX informował o chęci rozpoczęcia prac Neuralink na ludziach. Na realizację tych działań musieliśmy jednak poczekać, ponieważ jeszcze w marcu ubiegłego roku Agencja Żywności i Leków (FDA) odrzuciła wniosek firmy o zgodę na testowanie chipów na ludziach. Obawy Agencji dotyczyły przede wszystkim przegrzewania i przemieszczania się implantów w mózgu. Neuralink Trading futures jest lepszy gdy zaczynasz z Trading Simulator nie odkrywa tu koła na nowo, bo firma bazuje na dekadach rozwiązań polegających na wszczepianiu elektrod do mózgu. Działanie jednego z pierwszych tego typu sprzętów – Utah array – zaprezentowano w człowieku już w 2004 roku. Tego typu pionierskie urządzenia służyły łagodzeniu symptomów czy pomocy przy chorobach takich jak paraliż, epilepsja czy choroba Parkinsona.

„Nowy” eksperyment Milgrama daje wiele do myślenia – o nas i o robotach

W dużym uproszczeniu ma to być chip łączący mózg z komputerem za pomocą specjalnego interfejsu. W 2019 roku zaprezentowano go na przykładzie szczura, jednak od tamtej pory sporo się zmieniło, a przede wszystkim pokazano jego możliwości w ruchu. Oczywiście wciąż jest daleko do wypuszczenia go na szerszą skalę, ale teraz przynajmniej poznaliśmy jego wygląd i specyfikację. Ta próba ma pomóc firmie w opracowaniu odpowiedniego projektu urządzenia. W ubiegłym roku spółka Neuralink podało, że w 2024 roku przeprowadzi 11 operacji. Trudno ocenić, bo w przeszłości przewidywania firmy były zbyt optymistyczne.

W czasie gdy ta węszyła w zagrodzie, Elon Musk tłumaczył działanie urządzenia i pokazywał aktywność mózgu odczytaną przez Neuralink właśnie. Jedno z pozostałych zwierząt z kolei było już po operacji usunięcia urządzenia – i zachowywało się całkowicie normalnie, co miało pokazać brak skutków ubocznych. Podkreślmy jednak, że Elon Musk uzyskał wszystkie zgody, a tego typu urządzenia testuje się właśnie na zwierzętach. Jednak nadzieje Muska dotyczące projektu wybiegają daleko w przyszłość.

Welle, który jest również członkiem naukowej rady doradczej firmy neurotechnologicznej NeuroOne, dodaje, że wiele ograniczeń obecnej technologii wciąż wymaga przezwyciężenia. Kłopotem może być uszkodzenie elektrod i potrzeba regularnej kalibracji algorytmów. – Gromadzenie danych z ludzkich mózgów stanie się kluczową kwestią i istnieje pilna potrzeba lepszych regulacji – mówi Welle.

Nadrzędnym celem badań Neuralink jest pomoc pacjentom, którzy urodzili się niewidomi, bądź stracili wzrok, a także tym z zaburzeniami czynności ruchowych, które spowodowane zostały np. Przypomnijmy, że potencjalnie epokowe wydarzenie Elon Musk ogłosił tak, jak ma to w zwyczaju – wpisem na prywatnym koncie X (dawnym Twitterze), na którym obserwuje go przeszło 170 milionów osób. Wkrótce po publikacji wiadomość z ogłoszeniem została wyświetlona przez ponad 30 mln użytkowników platformy.

Zazwyczaj do tego typu badania włącza się od 5 do 10 pacjentów i trwa ono do roku. Implant umieszcza chip i inne elementy elektroniczne w czaszce użytkownika. Komunikację zapewnia bezprzewodowe połączenie, które wysyła dane sygnału mózgowego do aplikacji Neuralink, a ta dekoduje je na działania i intencje. Jedno z takich urządzeń jest znane jako “Utah Array” i zostało po raz pierwszy zademonstrowane na człowieku w 2004 r. Na rynku działają też inni konkurenci, w tym Synchron i Precision Neuroscience. W poprzednich latach testy przeprowadzane były wyłącznie na zwierzętach, co było krytykowane na szeroką skalę przez organizacje zajmujące się ich ochroną.

Kandydatami do przełomowego projektu były osoby, które ukończyły co najmniej 22 lata oraz zostało u nich stwierdzone czterokończynowe porażenie na skutek urazów rdzenia kręgowego lub stwardnienia zanikowego bocznego. Warunkiem koniecznym był także brak ataków padaczkowych oraz innych implantów (np. rozruszników serca). Oprócz możliwości medycznych, Musk sugeruje, że długoterminowo chip Neuralink mógłby być używany do osiągnięcia symbiozy między ludzką świadomością a sztuczną inteligencją. Choć wielu ekspertów podchodzi do tych twierdzeń z dużym sceptycyzmem, Musk nie jest osamotniony w wizji, gdzie ludzie mogliby „zapisywać i odtwarzać wspomnienia” czy też telepatycznie przywoływać swoje samochody.

Pierwszymi użytkownikami wynalazku mają być niepełnosprawni, którzy utracili czucie w kończynach. Pierwsze testy implantów były prowadzone na zwierzętach, jednak były one realizowane w kontrowersyjny sposób w wyniku czego wszczęto dochodzenie federalne. Badania te otworzyły jednak drogę do testowania wynalazku na ludziach.